wtorek, 17 lutego 2015

Wprowadzenie do chaosu.

     Dzisiejszego dnia stalo sie cos, przed czym bronilam sie juz jakis czas. 
Zalozylam tego oto bloga, nie bardzo wiedzac, co bd tutaj opisywac, na czym sie skupic, dlatego nie badzcie prosze zaskoczeni chaosem jaki zapewne bedzie tutaj panowac.
Na codzien zajmuje sie tatuowaniem, tak wiec z wieloma ludzmi rozmawiam, tym samym niektorzy z nich pozostawiaja po sobie pewne przemyslenia, czy tez refleksje, ktore chcialabym opisywac,
nie planuje pisac ksiazki, nie taka forma sztuki sie pasjonuje, dlatego uznalam blog za najbardziej odpowiadajaca forme "przelania mysli" na strone www zgodnie z moim "ujebalo mi sie".  

    Bardzo cenie sobie ludzi, ktorzy w dosc specyficzny sposob zapadaja sie w pamieci, napewno w trakcie prowadzenia bloga, bede uzywala cytatow roznorakiego pochodzenia, odniesien do sztuki niezaleznie jakiego rodzaju, bedzie napewno mnostwo tematow zwiazanych z zyciem codziennym, czy tez moich wlasnych teorii na wiele problemow, a moze nawet i spiskow, wkoncu tyle tego sie slyszy. 

     Generalnie jestem osoba dosc bezczelna, cyniczna oraz bezposrednia ale tez i szczera, wiec moje opisy konkretnych tematow, moga wydac sie nieco wulgarne oraz raniace, jednakze wlasnie po to zdecydowalam sie opisywac swoje przemyslenia oraz refleksje, by nie tlumic ich w sobie, czy nadawac moim szkicom ukrytych watkow o ktorych wiem tylko i wylacznie ja bez otrzymywania odpowiedzi na ich slusznosc. Chcialabym poznac Wasze zdanie na wiele moich sugestii, jesli akurat znajdzie sie poruszony watek, ktory was zainteresuje, bo przeciez nikt nie jest nie omylny, ja rowniez nie mam w sobie boskiego syndromu, wrecz przeciwnie, uwazam sie za istote bardzo nisko polozona, a pewien artysta w swoim utworze napisal "szalenstwo ma siostre, ma na imie wyobraznia" wiec kierowanie sie jedynie autosugestiami nie zawsze jest sluszne, tym samym gdzies po cichu wierze, ze bede mogla poznac inne argumenty, ktore moga wplynac na moja obiektywna ocene sytuacji, czy tez pomoze mi ja nawet zrozumiec, bo napewno porusze pewne problematyczne dla mnie kwestie.
     Sadze, ze urodzilam sie artystka, jednakze musialam dojrzec by moc to ze spokojnym sumieniem powiedziec na glos, bez poczucia oszukiwania samej siebie nie wspominajac o otoczeniu, moim zdaniem to bardzo duze slowo, na ktore nie kazdy moze sobie pozwolic... Pomimo pozornej "chwaly" dla ludzi, ktorzy zyja sztuka i ja tworza, to chyba nie ma nic gorszego na swiecie niz bycie prowincjonalnym blaznem, ktorego zycie polega na wzbudzaniu wszelakich emocji w ludziach, jak i nie ma nic piekniejszego od swiadomosci, ze samym istnieniem, czastka siebie, tego co potrafimy jako artysci w swoim fachu, nasza pasja zapadamy sie w pamieci ludzi, stajac sie poniekad kims w ich sercach, ale pozornie zachowanych jako epizod... ale wlasnie tymi epizodami, ludzie czynia nas w pewnym sensie niesmiertelnymi, a przeciez o to kazdemu z nas chodzi, nie by sie oglaszac, czy ukazywac, lecz by zostac docenionym i zapamietanym.



     Niezwykle istotna cecha charakteru jest dla mnie proznosc, kazdemu tego zycze, by zaakceptowal siebie na tyle, by docenic i chronic swoje wartosci przed zazdrosnymi pasozytami, ale i patrzyl na siebie krytycznie i sam dla siebie, udoskonalal czy tez nawet zmienial w sobie te cechy, czy tez punkt widzenia, by byc lepszym czlowiekiem w swoich wlasnych oczach, bo to wplywa moim zdaniem na kazdy aspekt zycia, przez co zyje sie latwiej.. Mnie napewno jest latwiej zyc sanej ze soba jak i rozumiec sposob postrzegania innych ludzi, przez co zyjemy w symbiozie, nawet kiedy dana osoba ma kompletnie inne postrzeganie swiata, dopoki mnie tego nie narzuca, jest wszystko w porzadku.
W dzisiejszych czasach ludzie nie potrafia dopuszczac do siebie krytyki, a to blad, bo duma, uprzedzenie jak i rowniez brak pokory - bardzo czesto sa powodem niszczenia sie relacji miedzyludzkich. Wielokrotnie sie spotkalam z ludzmi, ktorzy krytyke odbierali jak atak.. a przeciez nie temu ona sluzyc miala, dodajac do krytyki male rady co dana osoba moglaby zmienic w sobie, bo jej/jemu to nie pomaga, to przeciez nie jest ocenienie czy opokorzenie czlowieka, a chec ulatwienia pewnych spraw.. Zwlaszcza kiedy pozostawia sie mozliwosc wyboru osoby, to nigdy nie jest mile uslyszec ze jednak cos nam w zyciu nie idzie jak bysmy chcieli, ale reakcja obronna ktora bardziej przypomina obrone przed upokorzeniem czy krzywda maltretowanej osoby, no jest poprostu idiotyczna i zalosna.. Takich ludzi coraz wiecej, niepokornych i zadumanych w swoim jestestwie... Niestety slowa utworu  muzycznego : "Dzis kazde 'ja' ma rozmiar galaktyki, przerazajacy dzieli nas dystans" jak napisal Gutek w swoim utworze, sa bardzo adekwatne do opisania mentalnosci dzisiejszych ludzi, wiec nie tylko ja mam takie spostrzezenia..
No coz, nikt nie zmieni nikogo na sile, no chyba ze mowimy o wladzy i pieniadzach, jak one szybko potrafia zmienic czlowieka , ale to temat rzeka, z pewnoscia na inny raz.

Na zakonczenie chcialabym tylko dodac, ze mam nadzieje, ze bedzie Wam sie milo czytalo mojego bloga, czas pokaze jak bedzie szlo mi pisanie.


3 komentarze:

  1. Kitty, w wielu kwestiach się zgadzam. Ludzi nie lubię, bo w większościsą szarymi i nudnymi istotami, często też głupimi i zapatrzonymi na tryb praca-dom-spanie-praca.... Być może mnie już nie pamiętasz, ale dzięki zs pomysł z blogiem. Czekam na kolejne wpisy. SebastianJ

    OdpowiedzUsuń
  2. kwestie ludzi, napewno porusze w najblizszej przyszlosci :) bo to jest temat ktory nalezaloby rozwinac:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Z miłą chęcią będę się zagłębiał w Twoje teksty. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń